Deindeksacja

Deindeksacja a usunięcie treści — na czym polega różnica?

Niepożądany artykuł pojawia się po wpisaniu nazwy firmy. Chcesz, żeby klienci go nie widzieli, ale nie wiesz, czy chodzi o Google, czy o serwis, który go opublikował. To dwa różne miejsca i dwa różne zakresy działania.

Redakcja PRAILPrzygotowano 4 min czytania

Publikacja i wynik wyszukiwania

Strona źródłowa przechowuje artykuł, wpis lub inny materiał. Wyszukiwarka pokazuje wynik prowadzący do tej strony. Usunięcie wyniku nie oznacza, że przestaje istnieć publikacja dostępna pod bezpośrednim adresem.

Google wyjaśnia, że może ograniczyć widoczność treści we własnych wynikach, ale nie usuwa jej z cudzej witryny. W sprawie materiału u źródła trzeba zwrócić się do osoby lub podmiotu zarządzającego tą stroną.

Co oznacza deindeksacja?

W sprawach dotyczących reputacji określenie to opisuje ograniczenie widoczności wskazanego adresu w wynikach wyszukiwania. Przed zgłoszeniem ustala się, jaki adres i jakie informacje są przedmiotem sprawy.

Nie należy zakładać, że działanie dotyczące jednego wyniku obejmie wszystkie kopie publikacji. W praktyce warto przygotować listę znanych miejsc, w których materiał występuje, i analizować je oddzielnie.

Co oznacza usunięcie u źródła?

Usunięcie dotyczy materiału na stronie, która go udostępnia. Można zwrócić się do jej administratora lub wydawcy, przedstawić sprawę i określić, jakiej zmiany dotyczy prośba. Dostępne możliwości zależą od publikacji i jej okoliczności.

Czasami możliwe jest całkowite usunięcie takich treści. Nie wynika to jednak z samej deindeksacji. Jeśli rozważasz oba kierunki, warto od początku nazwać je osobno.

Przygotuj krótki opis widoczności

Do analizy przydaje się adres publikacji, a nie wyłącznie zdjęcie ekranu wyników. Dopisz, po jakim zapytaniu ją znajdujesz oraz czy zawartość strony zmieniła się od momentu zauważenia problemu.

  • Zapisz dokładny URL publikacji.
  • Wskaż hasło, przy którym pojawia się wynik.
  • Zaznacz, czy materiał nadal jest dostępny u źródła.
  • Opisz wcześniejszy kontakt z wydawcą lub wyszukiwarką.

Trzy sytuacje, które łatwo ze sobą pomylić

Pierwsza sytuacja: materiał nadal znajduje się na stronie i pojawia się w Google. Trzeba wtedy osobno ocenić możliwości dotyczące publikacji i jej widoczności w wynikach.

Druga sytuacja: treść u źródła zmieniła się, ale wynik nadal pokazuje wcześniejszy opis. W takiej sprawie istotne jest porównanie aktualnej strony z tym, co widzisz w wyszukiwarce.

Trzecia sytuacja: oryginalny materiał zniknął, lecz podobny wpis występuje pod innym adresem. Zamiast traktować to jako jeden wynik, warto zebrać osobne linki. Każdy przypadek zaczyna się od ustalenia, co jest aktualnie dostępne, bez zakładania wspólnego rozwiązania.

Jak opisać problem bez nieprecyzyjnego „usuńcie to z Google”

W pierwszej wiadomości wskaż, co odbiorca widzi i jaki efekt chcesz osiągnąć. Możesz napisać, że artykuł pojawia się przy nazwie firmy, mimo że dotyczy dawnej sytuacji. Dodaj jego adres i wyjaśnij, które informacje są przedmiotem sprawy.

Osobno zaznacz, czy oczekujesz analizy możliwości wyłączenia wyniku, kontaktu dotyczącego publikacji u źródła, czy oceny obu kierunków. Jeśli nie potrafisz tego rozróżnić, wystarczy opisać problem. Ustalenie zakresu jest częścią analizy, więc nie musisz od razu wybierać narzędzia lub procedury.

Sprawdź, czy problem dotyczy jednej publikacji

Artykuł, jego udostępnienie w serwisie społecznościowym i kopia w innym portalu mogą mieć różne adresy oraz administratorów. Własna notatka powinna pokazywać te miejsca oddzielnie. Przy każdym linku napisz, jaki materiał zawiera i jak go znalazłeś.

Nie trzeba na początku przeszukiwać całego internetu. Zacznij od znanych wyników i nie duplikuj tego samego adresu w kilku pozycjach. Jeśli pojawia się nowa publikacja, dopisz ją do listy. W ten sposób kolejne działania odnoszą się do rzeczywistych materiałów, a nie do ogólnego wrażenia, że treść jest wszędzie.

Co ustalić przy kontakcie z wydawcą

Przygotuj wskazanie publikacji, opis problemu i konkretną prośbę. Może dotyczyć usunięcia materiału albo zmiany informacji. Zachowaj wysłaną wiadomość i odpowiedź, aby kolejne osoby pracujące nad sprawą znały dotychczasowy przebieg.

Jeżeli administrator wprowadzi zmianę, zapisz, czego dotyczyła i kiedy została zauważona. Przy ocenie wyników przydaje się porównanie obecnej strony ze wcześniejszą wersją. Nie należy utożsamiać odpowiedzi wydawcy z decyzją wyszukiwarki, to osobne elementy sprawy.

Pytania, które warto rozstrzygnąć na początku

Czy materiał dotyczy bezpośrednio firmy lub osoby zgłaszającej problem? Czy możesz wskazać dokładny adres? Czy publikacja nadal istnieje? Czy ktoś wcześniej kontaktował się z serwisem? Odpowiedzi pomagają wybrać zakres pierwszej analizy.

Nie musisz mieć kompletu dokumentów ani gotowego uzasadnienia. Najbardziej przydatne jest jasne wskazanie treści i celu. Po analizie można określić, jakie informacje są potrzebne do dalszych działań i które miejsca należy potraktować oddzielnie.

Ustal, jaki cel chcesz osiągnąć

Może chodzić o ograniczenie widoczności w wyszukiwarce, usunięcie publikacji albo sprostowanie konkretnej informacji. Im dokładniej określisz problem, tym łatwiej ocenić możliwy zakres działań.

W PRAIL zaczynamy od sprawdzenia linku i opisu sytuacji. Pomagamy uporządkować cele oraz informacje potrzebne do dalszego działania.

Źródła

Blog PRAIL